1 września 1939 roku wojaka niemieckie przypuściły atak na Polskę. Ze względu na źle zsynchronizowane zegary sztabowe, ataki nastąpiły o różnych porach. Najpierw Wehrmacht zaatakował Tczew o 4:39, po czym Luftwaffe zbombardowało Wieluń o 4:42 (to właśnie w Wieluniu, a nie na Westerplatte zaczęła się wojna), a o 4:45 Kriegsmarine ostrzelało Westerplatte. Obrona tego ostatniego wprawiła w osłupienie nawet najbardziej zaprawionych dowódców Wehrmachtu. Obrońcy Westerplatte poddali się dopiero wtedy, gdy brakło amunicji. Gdy Niemcy prowadzili ich do obozu jenieckiego, wszyscy obecni tam żołnierze Rzeszy salutowali im gratulacyjnie za tak heroiczną obronę.

Niemcy wybudowali obóz zagłady Auschwitz-Birkenau (Oświęcim-Brzezinka), w którym dokonywali mordów na ludziach, którzy byli "niewygodni" dla Niemiec. Matematycy Rzeszy obliczyli nawet, ilu Polaków trzeba zabić w Oświęcimiu dziennie, żeby w ciągu 20 lat na świecie nie było nikogo, w kogo żyłach płynęłaby piastowska, "biało-czerwona" krew.
7 grudnia 1941 roku Japonia zaatakowała Pearl Harbor, zadając ogromny cios Flocie Pacyfiku. Amerykanie zdruzgotani tym atakiem przyłączyli się do wojny. USA w ramach zemsty 6 sierpnia 1945 roku zrzucili bombę atomową na Hiroszimę, a 9 sierpnia 1945 roku o 11:02 na Nagasaki.

W ciągu 6 lat trwania wojny (1 wrzesień 1939 - 2 wrzesień 1945) zginęło około 72 milionów ludzi, z czego 47 milionów stanowili cywile. Straty w ludziach po stronie Alianckiej wyniosły 61 milionów, a państw Osi 11 milionów.